Fundacja Street Sport i grupa Street Army są pionierami popularyzowania kalisteniki w Winnym Grodzie.
– Sam zaczynałem od basenu, ale mniej więcej siedem lat temu przerzuciłem się na Street Workout, chociaż wówczas nawet nie wiedziałem, że tak się nazywa. Sport uzależnia, a w tej formie daje jeszcze więcej pozytywnej energii – podkreśla Bernard Barski, prezes Fundacji. – Chcemy zachęcić młodych zielonogórzan do aktywności fizycznej i zamierzamy się podzielić z nimi naszą pasją – dodaje.
Dla młodych mieszkańców częstym problemem jest jednak koszt, jaki trzeba ponieść decydując się na profesjonalny trening. Dlatego pomocną dłoń wyciągnęli zielonogórscy radni, Filip Gryko i Paweł Wysocki. Z własnej kieszeni opłacili projekt, który ma zmobilizować do podjęcia aktywności fizycznej pod okiem ekipy Street Army. To kolejna inicjatywa radnych w kierunku popularyzacji tej formy treningu. Wcześniej radny Gryko ufundował odpowiedni sprzęt na boisku przy ul. Rzeźniczaka. Teraz, dzięki wsparciu, swoich sił będzie mogła spróbować grupa ok. 20 osób (w treningach na świeżym powietrzu znacznie więcej). Wystarczy być posiadaczem Karty Młodych i zgłosić się poprzez facebookowy profil Street Army. W tygodniu będą się odbywać trzy treningi (dwa w sali CrossFit Senshi przy ul. Kożuchowskiej, jeden na powietrzu w zależności od pogody). Należy się jednak spieszyć. Pierwszy trening już w piątek.