Zabiegowi została poddana 41-letnia kobieta cierpiąca na raka jelita grubego z masywnymi przerzutami do wątroby. "Gdyby nie operacja, pacjentka mogłaby być jedynie poddawana kolejnej długotrwałej chemioterapii. Za kilka tygodni będzie wiadomo, jak zabieg wpłynął na nowotwór" – mówił po zabiegu prof. Dawid Murawa, kierownik Klinicznego Oddziału Chirurgii Ogólnej i Onkologicznej Zabieg polega na wstrzyknięciu do nowotworu cytostatyku przy jednoczesnym zamknięciu jego naczyń. Wykonuje się go najczęściej w przypadku guzów nieoperacyjnych . "W momencie rozpoznania choroby zmiany były już tak dalekie, że pacjentka nie kwalifikowała się do żadnego radykalnego zabiegu. Wcześniej została poddana chemioterapii. Postanowiliśmy jednak ją operować, korzystając z faktu, że jest wśród nas dr n. med. Bartosz Żabicki, radiolog z międzynarodowym doświadczeniem, który przeprowadzał już takie skomplikowane zabiegi w innych ośrodkach." - podkreśla Murawa Oprócz lekarzy - Dawida Murawy i Bartosza Żabickiego, w operacji wzięli udział: anestezjolog Piotr Lewczuk, technik elektroradiolog Michał Żuk, pielęgniarka anestezjologiczna Ewa Żelazko i pielęgniarki operacyjne Elżbieta Ławniczak i Sara Koszańska.
W szpitalu wykonano po raz pierwszy chemoembolizacjję !
2019-07-25
9:35
W Szpitalu Uniwersyteckim w Zielonej Górze po raz pierwszy przeprowadzono operację chemoembolizacji (TACE). Taką operację przeprowadza się w nielicznych ośrodkach w kraju. Zabiegu nie wykonywało się do tej pory na terenie woj. lubuskiego.
i