Stefania Łącka była w obozie gotowa oddać życie za jedną z więźniarek, opiekowała się chorymi, organizowała dla ludzi jedzenie, zdobywała lekarstwa, trzymała za rękę konających, chrzciła noworodki, zanim Niemcy je uśmiercili.
- Nazywano ją aniołem, ponieważ była pocieszeniem dla ludzi, którzy się załamywali. Ona podnosiła ich na duchu. Byłem w Warszawie u Heleny Panek, która mi opowiadała jak razem ze Stefanią stały w szeregu na placu, spodziewając się śmierci. Stefcia ją uspokajała, że jeżeli koleżanka zostanie wywołana to ona za nią wystąpi. Chciała oddać życie za koleżankę. To właśnie była wielkość Stefanii Łąckiej – mówi historyk ks. Ryszard Banach.
Stefania Łącka urodziła się 6 stycznia 1914 roku w Woli Żelichowskiej. Wychowana była w bardzo pobożnej rodzinie. Od najmłodszych lat była zaangażowana w życie Kościoła. W okresie nauki, była członkiem, a następnie prezesem Solidacji Mariańskiej.
Przed II wojną światowa, a także w jej trakcie, podejmowała działalność ewangelizacyjną nowymi wówczas środkami. W latach 1934-1939 pisała w powołanym przez biskupa tarnowskiego Franciszka Lisowskiego czasopiśmie diecezjalnym „Nasza Sprawa”, gdzie była odpowiedzialna za wydawanie specjalnego dodatku dla dzieci „Króluj nam Chryste”. Łącznie napisała ponad 700 artykułów.
Po wybuchu II wojny światowej, wraz z całą redakcją, włączyła się w konspiracyjną działalność wydawniczą. W 1941 roku została aresztowana przez gestapo, a w 1942 roku trafiła do obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau, gdzie nadano jej numer 6886.
Pod koniec stycznia 1945 roku, po wyzwoleniu, opuściła obóz i wróciła do Woli Żelichowskiej. Rozpoczęła także studia polonistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim. Niestety pobyt w obozie znacząco wpłyną na jej zdrowie. Wycieńczona przez choroby zmarła 7 listopada 1946 roku w Krakowie w wieku 33 lat. Została pochowana na cmentarzu parafialnym w Gręboszowie.
Sesja rozpoczynająca proces beatyfikacyjny Stefanii Łąckiej odbyła się 8 września 2021 w tarnowskiej katedrze.
Polecany artykuł: