- To czas bardzo bogaty, są piękne widoki, fizyczny trud wędrówki i budowanie wspólnoty - mówi ksiądz Karol Mazur, organizator wyprawy.
- Jesteśmy już po pierwszej części naszej wyprawy. Byliśmy w Medjugorje, złożyliśmy pokłon Matce Bożej i pożegnaliśmy się z wielką rzeszą naszych pielgrzymów. 32 osoby opuściło nas, poleciało samolotem z Dubrownika do Warszawy. Stamtąd busem przyjechali do Chełma. Wczoraj i dzisiaj wyjechały także dwa busy z kolejnymi osobami. No i niestety mamy troszkę inny skład naszych pielgrzymów. Jest troszkę smutniej, bo jest nas mniej. Są z nami, jak to się mówi, starzy pielgrzymi, którzy mają dużo siły, dużo werwy. Jest teraz w sumie 14 osób plus dwóch kierowców. Trzeba przyznać, że pogoda sprzyja. Jest mega ciepło, ale też i pielgrzymi są dobrej kondycji. Są bardzo przygotowani, więc też i urazów jest mniej. Aczkolwiek gdzieś tam rzeczywiście zdarzają się jakieś inne trudności czy problemy. Nie mniej jednak cieszymy się - dodaje ksiądz Karol Mazur.
Pielgrzymi pojadą teraz z Medjugorie do Kiszyniowa. Trasę składającą się z 1720 km, planują na 12 dni, od 20 do 31 lipca. Łącznie uczestnicy Chełmskiej Pielgrzymki Rowerowej do Medjugorje i Mołdawii między 10 a 31 lipca przejadą ponad 3 tysiące kilometrów.