Podczas niedzielnych burz na Lubelszczyźnie strażacy głównie wypompowywali wodę z zalanych pomieszczeń i piwnic. Zabezpieczali też uszkodzone dachy na budynkach mieszkalnych i gospodarczych oraz usuwali z ulic połamane gałęzie drzew.
Aktualnie nie wpływają już nowe zgłoszenia, ale do wczorajszego wieczora było ich 321. W dużej części dotyczyły okolic Białej Podlaskiej. Głównie interweniowaliśmy w przypadku zalanych piwnic i podpiwniczeń budynków - mówi dyżurny wojewódzkiej straży pożarnej w Lublinie.
Najwięcej interwencji było w powiecie bialskim, ale ucierpiały także powiaty: kraśnicki, włodawski i chełmski. Prewencyjnie został też ewakuowany obóz harcerski w powiecie opolskim. Tam ponad 20 osób zostało przewiezionych do zapasowego miejsca noclegowego.
W powiecie bialskim woda podtopiła wiele budynków, były zalane ulice, posesje i garaże. Jednym ze zgłoszeń było zalanie podziemnych korytarzy w wojewódzkim szpitalu specjalistycznym w Białej Podlaskiej. Przy ul. Janowskiej woda opadowa zmyła elementy tymczasowej organizacji ruchu związanej z budową ronda - wyjaśnia mł. kpt. Marek Waszczuk z Państwowej Straży Pożarnej w Białej Podlaskiej.
Na dziś synoptycy nie przewidują już na Lubelszczyźnie burz i intensywnych opadów deszczu. Są możliwe w następnych dniach tygodnia.
Anna Opasiak