Wyjście pielgrzymki poprzedzi poranna msza św. w archikatedrze pod przewodnictwem abp. Stanisława Budzika. Potem pątnicy wyjdą na szlak.
- Jestem spokojny o przebieg pielgrzymki. Po tylu latach doświadczenia nerwy zostawiam na boku, bo doszedłem do jednej prawdy. Jakby to było dzieło ludzkie, to dawno już by nie istniało. A skoro to dzieło Boże, to jestem spokojny - mówi przewodnik lubelskiej pielgrzymki, ks. Mirosław Ładniak.
Duchowny spodziewa się, że na szlaku pielgrzymki pojawi się wiele nowych osób. Umożliwiają to tegoroczne, nowe formy udziału w pielgrzymce.
- To są rekolekcje w drodze, a tym razem można w nich uczestniczyć na kilka sposobów. W pierwszym dniu - na wyjściu pielgrzymki - z pewnością będzie kilka tysięcy ludzi, bo tylu nas zawsze wyprowadza z Lublina. Podobnie jest na ostatnim odcinku. Co roku wiele osób dojeżdża, by wejść z nami na Jasną Górę i jest to zwykle około 4 tysięcy osób. Trudno teraz powiedzieć, ilu pątników będzie na samym szlaku. Tym razem w pielgrzymce można uczestniczyć w formule "Ile możesz". To spowoduje, że do stałej grupy pielgrzymów codziennie będzie dołączać kilkadziesiąt osób. Spodziewam się, że dziennie będzie z nami iść około 1,5 tysiąca pielgrzymów we wszystkich kolumnach - mówi ks. Ładniak.
Pątnicy przejdą w sumie ponad 300 km. Odcinek jest długi, ale - jak zapewnia przewodnik - do pokonania również przez tych, którzy nie ćwiczyli wcześniej kondycji.
- Mamy częste odpoczynki, do tego dłuższy postój obiadowy, z mszą św. Mamy kiedy regenerować siły. Najważniejsza kwestia, to dobrze rozchodzone buty z grubą podeszwą, bo asfaltówka i odciski mogą być największym problemem - mówi ks. Ładniak.
Duchowny podkreśla, że najważniejszy jest wymiar duchowy pielgrzymowania. Jak też zaznacza - pielgrzymka jest okazją do odnowy życia i budowania wspólnoty.
- Pielgrzymowanie ma wymiar, którego nie zmienią żadne czasy. Przede wszystkim wszyscy jesteśmy dla siebie bratem i siostrą. Po drugie - droga dla wszystkich jest taka sama, zarówno dla świeckich, jak i duchownych. Jest też jeszcze jeden wymiar. Duszpasterze nigdy nie są tak blisko świeckich, jak na pielgrzymce. Wszyscy doświadczamy tej samej rzeczywistości i to bardzo buduje wspólnotę. Inaczej też postrzega się księży. Stają się bliżsi świeckim, co w dzisiejszym antyklerykalnym świecie też jest ważne - dodaje.
Ks. Ładniak cały czas zachęca też do pielgrzymowania. Na szlak można zapisać się do ostatniej chwili, czyli samego wyjścia pielgrzymki. Można pójść na jeden dzień.
- Dziś wyzwaniem jest odwaga do tego, żeby pójść i podjąć wysiłek. Pielgrzymka daje nam wyzwanie do walki. Nie każdy potrafi się na to odważyć. To nie jest kwestia, czy dojdę, czy nie, ale czy potrafię zostawić swój codzienny komfort życia - dodaje ks. Ładniak.
45 Lubelska Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę pójdzie pod hasłem "Drogowskazy Nowego Człowieka". Hasło nawiązuje do ruchu oazowego.
- W tym roku Oaza w Lublinie przeżywa 50-lecie istnienia i jest tegorocznym partnerem pielgrzymki. Hasło "Drogowskazy Nowego Człowieka", to kroki, który zaproponował założyciel Oazy, ks. Franciszek Blachnicki. Na tym fundamencie stworzyliśmy cały system duchowości tegorocznej pielgrzymki - dodaje jej przewodnik.
Lubelska pielgrzymka na Jasną Górę dotrze 14 sierpnia. Na jasnogórskim szczycie o 13:00 pątnicy wezmą udział we mszy św. z udziałem lubelskiego metropolity.