Kenijski wyjazd będzie mieć duszpasterski, ale i charytatywny charakter. W Kenii Ruch Światło-Życie działa od blisko 10 lat i m.in. tworzy miejsca przyjazne osieroconym dzieciom.
- Nasza Oaza jest obecna w Kenii od 2014 roku. Wtedy to na miejsce pojechali pierwsi nasi animatorzy, aby budować wspólnotę Ruchu Światło-Życie. Dziś oaza jest tam zadomowiona i ma stałych animatorów. Nasz wyjazd jest po to, aby wesprzeć ich zarówno w działaniach społecznych, jak i religijnych - mówi moderator Ruchu Światło-Życie w archidiecezji lubelskiej, ks. Jerzy Krawczyk.
Duchowny ruszy do Kenii w najbliższy poniedziałek, 23 października. We wspólnej kenijskiej misji będzie mu towarzyszyć krakowski moderator Ruchu, ks. Ryszard Gacek.
- Jedziemy wspomóc naszą wspólnotę i realizowane przez nią programy. Tam oaza jest zaangażowana, m.in. w Shalom Home. To jest szkoła - sierociniec, która stawia na edukację dzieci. W trakcie pobytu chcemy też wyjść do dzieci ulicy, aby tam szukać najbardziej potrzebujących - wyjaśnia ks. Jerzy Krawczyk.
Moderatorzy Ruchu Światło-Życie planują też w Kenii działania, które wzmocnią funkcjonowanie wspólnoty. Chodzi o materialny, ale też duszpasterski wymiar pracy.
- Staramy się, aby nasz Ruch nabrał w Kenii samodzielności. Od marca 2020 roku jest tam na stałe nasza animatorka z archidiecezji krakowskiej, Ewa Korbut, która koordynuje proces kształtowania się oazy na tamtejszych ziemiach. Chcemy wesprzeć te działania, ale będziemy też prowadzić dni skupienia dla kandydatów na animatorów oazy. Poza tym planujemy spotkanie w Ambasadzie Rzeczypospolitej Polskiej, którą zresztą w tych dniach odwiedzi również prezydent RP, Andrzej Duda. W czasie pobytu odwiedzimy też szkoły i sierocińce, a to po to, by również dzielić się charyzmatem Ruchu Światło-Życie - dopowiada lubelski moderator Ruchu.
Kenijski wyjazd moderatorów oazy potrwa blisko dwa tygodnie, do 3 listopada. Ma również wzmocnić współpracę oddziałów Ruchu Światło-Życie.
- Oaza jest ruchem międzynarodowym. Jesteśmy obecni w różnych krajach Europy, w Ameryce Północnej i Południowej, ale też w Azji i Afryce. Dla mnie wyjazd do Kenii, to odkrywanie Ruchu na nowo, bo kraj Afryki niesie jednak inne wyzwania. Bardzo proszę wszystkich o modlitwę w intencji nas i tych, do których jedziemy. Zabieramy też ze sobą pomoc materialną. Z zebranych środków zakupiliśmy flamastry, kolorowanki, piłki, balony, ale też różańce. Dodatkowo oazowicze z Kenii poprosili nas o kadzidło i trybularz, więc na takie zapotrzebowanie też chcemy odpowiedzieć - dodaje ks. Krawczyk.
Duchowny poleca też na bieżąco śledzić kenijskie działania Ruchu Światło-Życie. Są dostępne na facebookowym profilu: Oaza w Afryce.