Urządzenia mają zapobiegać pożarowi baterii trakcyjnych umiejscowionych na dachach pojazdów. Tym razem zostały zamontowane na 39 autobusach elektrycznych.
- System pojawił się w 32 Solarisach Urbino 12 Electric oraz w 7 przegubowych Solarisach Urbino 18 Electric. To już kolejny taki montaż. W sumie system działa w 77 pojazdach, bo wcześniej urządzenia pojawiły się już w 37 trolejbusach i w 1 autobusie elektrycznym - mówi rzecznik MPK Lublin, Weronika Opasiak.
Jak wyjaśnia - rozwiązanie chroni pojazdy przed pożarem i informuje o zagrożeniu już w chwili jego powstawania. To pozwala na szybką reakcję.
- Zasadą działania systemu jest pomiar temperatury pakietów baterii trakcyjnych w pojazdach stojących na terenie zajezdni. System ma alarmować i powiadamiać dyspozytorów oraz mistrzów, natychmiast po wykryciu przekroczenia zapisanych w systemie wartości granicznych temperatur - dodaje rzeczniczka Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Lublinie.
W chwili zagrożenia pożarem w pojazdach, ostrzeżenia o możliwości jego wybuchu będą przyjmowane przez zespół MPK Lublin.
- Uruchomione zostały cztery stanowiska. Znajdują się na dyspozytorni trolejbusowej i autobusowej, a także u mistrzów na dwóch halach warsztatowych. Jeśli będziemy mieć do czynienia z zagrożeniem pożarowym, wówczas pojawi się sygnał dźwiękowy oraz świetlny, a na specjalnym wyświetlaczu wskazany zostanie numer taborowy pojazdu. System będzie aktywny w czasie, w którym autobusy są wyłączone i zaparkowane na terenie zajezdni - wyjaśnia rzeczniczka lubelskiego MPK.
Urządzenia mające zapobiec pożarowi baterii trakcyjnych zostały już zamontowane na 77 pojazdach MPK Lublin. To nie koniec, bo spółka będzie rozwijać system.
- Urządzenia zostały już zamontowane na 37 trolejbusach i 40 autobusach elektrycznych. Chcemy jednak, by docelowo znalazły się na wszystkich trolejbusach i kupowanych autobusach elektrycznych - dopowiada rzeczniczka lubelskiego MPK.
Pomysł wyposażenia pojazdów we wspomniany system w pojazdach MPK Lublin pojawił się po pożarze jednego z trolejbusów. Doszło do niego w listopadzie 2021 roku.
- Wówczas w trolejbusie marki Ursus zapaliła się bateria trakcyjna na dachu pojazdu. Do pożaru doszło nocą, kiedy trolejbus nie był podłączony do sieci - mówi Weronika Opasiak.
Lubelskie MPK oszacowało wówczas straty na pół miliona zł.