Przedsiębiorstwo przyjmuje zlecenia i ma społeczny wymiar. Służy mieszkańcom, a samym pracownikom daje zatrudnienie i pozwala wyjść z bezdomności.
- Dostałem bilet zaufania. Na początku miałem w przedsiębiorstwie staż, teraz jestem pełnoprawnym pracownikiem firmy. To kompletna zmiana mojego świata, bo trzeba rano wstać, ubrać się i codziennie podejmować działania. Dla mnie to dobra zmiana, bo po wielu latach życia na ulicy mogę w końcu funkcjonować normalnie. Tak samo, jak ludzie w zdrowym społeczeństwie - mówi pan Łukasz, jeden z zatrudnionych w firmie.
Celem wolontariackiego przedsiębiorstwa społecznego jest dawanie miejsc pracy, ale też aktywizacja osób wychodzących z bezdomności. Firma ma być dla nich trampoliną.
- Wyrabianie nawyku pracy jest czymś bardzo istotnym. Ktoś, kto ma zatrudnienie odzyskuje zupełnie inny wymiar swojej godności. Czuje się potrzebny, ma określone zadania do realizacji, nawiązuje też relacje z tymi, u których pracuje i z którymi pracuje. To bardzo ważny element ponownego włączania w obiekt życia społecznego - wyjaśnia inicjator przedsiębiorstwa, ks. Mieczysław Puzewicz.
Pracownicy firmy sprzątają w Lublinie kościoły, czy bloki, porządkują plac jednego z większych zakładów Lubelszczyzny, ale też dbają o przydomowe ogrody.
- Pracujemy, żeby zarabiać pieniądze na utrzymanie domów, w których mieszkamy. Zajmujemy się, m.in. sprzątaniem działek, koszeniem trawy, czy przycinaniem żywopłotów. Przyjmujemy też zlecenia sezonowe - mówi pan Łukasz.
Przedsiębiorstwo społeczne ma przede wszystkim nauczyć funkcjonowania w pracy. Po takim przygotowaniu byłym bezdomnym łatwiej potem otrzymać etat.
- Wyzwaniem jest nauka systematyczności, bo warunkiem zatrudnienia jest wytrwałość. Po wielu latach życia w bezdomności najpierw trzeba w tych ludziach wyzwolić potrzebę pracy i odpowiedzialności. Nie jest to łatwe, ale pokazujemy im, ile zyskują - mówi prezes przedsiębiorstwa, Aneta Urlich.
Jak pokazuje doświadczenie - wielu zatrudnionym skutecznie udało się podjąć to wyzwanie. Po przygotowawczym zatrudnieniu w "Centrum" znaleźli stałe zatrudnienie.
- Nieustannie staramy się wychodzić naprzeciw tej potrzebie. Chcemy dalej rozwijać przedsiębiorstwo, aby zapewniało możliwości powrotu na rynek pracy zarówno byłym bezdomnym, ale też osobom opuszczającym zakłady karne, czy będącym w różnych innych trudnych życiowo sytuacjach - wyjaśnia ks. Puzewicz.
Firma osób bezdomnych działa pod nazwą "Siejmy Dobro - Przedsiębiorstwo Społeczne Centrum". Można korzystać z jej usług, a informacje są dostępne na portalu przedsiębiorstwa.