Lublin - wolontariat, młodzi i nowe misje dla Ukrainy

2023-10-23 13:24

Wspiera walczących na wojnie i stawia na młodzież. Lubelski wolontariat wrócił z kolejnej misji w Ukrainie. Oprócz dostarczanej tam pomocy humanitarnej finansuje też charytatywne działania.

Lublin - wolontariat, młodzi i nowe misje dla Ukrainy

i

Autor: zdjęcie organizatora/ Materiały prasowe

Ukraińskie działania Centrum Wolontariatu i Stowarzyszenia Solidarności Globalnej w Lublinie nabrały tempa zaraz po wybuchu wojny. Aktualnie są realizowane na kilku płaszczyznach.

- Te wyjazdy realizujemy nawet kilka razy w miesiącu. Podczas ostatniej wizyty mieliśmy spotkania z naszymi partnerami, których mamy w wielu miastach Ukrainy. Tym razem byliśmy w czterech miejscowościach, gdzie realizujemy projekt Akademii Obywatelskiej. Te kontakty się rozwijają, do tego cieszy fakt, że bardzo aktywizuje się młodzież. Do nich skierowaliśmy działania, w których wspierają dzieci i wewnętrznych uchodźców z Ukrainy - mówi lider lubelskiego wolontariatu, ks. Mieczysław Puzewicz.

Podczas ostatniej wizyty lubelscy wolontariusze odwiedzili Lwów, Drohobycz, Brzuchowice, Iwano-Frankiwsk i Żytomierz. To kontynuacja działań.

- Wcześniej ukraińskie grupy młodych gościliśmy w Lublinie. Pod naszym okiem przygotowały projekty, które teraz realizują w Ukrainie. Jest to, m.in. pomoc dzieciom z domów dziecka i w szpitalach dziecięcych. Cel jest taki, by pokazać młodym, że choć sami nie walczą na froncie, to mogą wspierać walczącą Ukrainę podejmując działania na rzecz społeczności - dodaje Ewa Pankiewicz ze Stowarzyszenia Solidarności Globalnej w Lublinie.

Aktywizacja ukraińskiej młodzieży wpisuje się też w wolontariacki projekt odbudowy Ukrainy. Działania mają społeczny wymiar i  są kierowane do ludzi.

- Na zachodzie Ukrainy wojna jest mniej obecna. Życie toczy się w miarę normalnie, choć cały czas trwają nabory do wojska. Jest też bardzo dużo pogrzebów tych, którzy polegli na wojnie. We Lwowie powstała nawet nowa część Cmentarza Łyczakowskiego, gdzie jest już około tysiąca mogił. Poza tym na ulicach miast widać znaczną przewagę kobiet, bo mężczyźni są obecni na froncie. Znam też przykłady dużego społecznego zaangażowania młodych, np. chłopaka, który studiował w Polsce, tu miał mieszkanie, a jednak zgłosił się do wojska na ochotnika. Takie jest też zresztą oczekiwanie. Chwała Ukrainie, że nie chce ustąpić. To jest chyba jedyne państwo, które nie boi się Rosji i potrafi stanąć do walki z ogromną przewagą przeciwnika - mówi ks. Puzewicz.

Duchowny przestrzega też przed polskim zmęczeniem w pomocy Ukrainie. Jak zaznacza - wspieranie Ukraińców to nasz moralny obowiązek.

- Jest taka narracja o polskim zmęczeniu, ale nie bardzo widzę, czym Polacy mogliby być zmęczeni. Z pewnością ktoś, kto zdaje sobie sprawę, że tam giną ludzie nie podda się tej mentalności. Nam drony nie latają nad głowami i nasi bliscy nie giną na wojnie. Poza tym wspieranie Ukrainy jest także w polskim i europejskim interesie. Także po to, by te drony nie pojawiły się na naszym niebie - dopowiada ks. Mieczysław Puzewicz.

Pomoc lubelskiego wolontariatu w Ukrainie jest kierowana do różnych organizacji, które na miejscu wspierają walczących. Podczas ostatniej wizyty wolontariusze przekazali też dary.

- W transporcie znalazły się, m.in. ubrania i buty na zimę. Za pośrednictwem naszego partnera w Żytomierzu trafią na linię frontu do walczących osób. Poza tym przekazaliśmy medykamenty ​dla jednego z ośrodków wspierających ofiary wojny​. Dary trafiły też, m.in. do Brzuchowic. Tam miejscowe siostry zakonne prowadzą schronienie dla Ukraińców przesiedlonych z terenów ogarniętych wojną. Przekazaliśmy im zmywarkę, która ma wspomóc działanie ośrodka - dodaje Ewa Pankiewicz.

Lubelski wolontariat planuje już następne wyjazdy do Ukrainy. W listopadzie zorganizuje tam II Forum Akademii Obywatelskiej. Chce też w Operze Lwowskiej zorganizować przyszłoroczne obchody Dnia Uchodźcy.