25 lat "Sokoła" w służbie TOPR

2018-02-28 10:49

Jego charakterystyczny kształt i odgłos górale rozpoznają z daleka. W marcu mija dokładnie 25 lat odkąd w Tatrzańskim Ochotniczym Pogotowiu Ratunkowym służy śmigłowiec PZL W-3 "Sokół".

Śmigłowiec  TOPR
Autor: Archiwum serwisu Śmigłowiec " TOPR"

Każdego roku maszyna zwozi z gór blisko 1/3 wszystkich osób wzywających pomocy. To ogromne usprawnienie akcji ratunkowych.- Taka tradycyjna akcja chociażby gdzieś w okolicy Buli pod Rysami może trwać od 3 do nawet 4 godzin chodzi o dotarcie do poszkodowanych, sam powrót może nico szybciej. Generalnie można się zamknąć w 10 godzinach, śmigłowiec zrobi to w 20-30 min - mówi Jacek Broński - ratownik TOPR, który Sokołem lata od 23 lat. W trakcie 25 lat służby dochodziło jednak do wypadków, najtragiczniejszy z nich wydarzył się w Dolinie Olczyskiej w roku 1994. Przyczyną tragedii było uderzenie łopaty wirnika nośnego w kask ratownika TOPR w wyniku czego śmigłowiec stracił belkę ogonową i runął na ziemię. - Latanie w górach jest niezwykle wymagające i mieliśmy ten najtragiczniejszy moment w momencie wprowadzenia " Sokoła" do naszego ratownictwa , chodzi o wypadek w Dolinie Olczyskiej, gdzie zginęło 2 pilotów i 2 ratowników - wspomina Jan Krzysztof, naczelnik TOPR. Śmigłowiec ratunkowy TOPR stacjonuje na co dzień w bazie przy szpitalu powiatowym w Zakopanem. Każdego dnia - niezależnie od pory roku - dyżuruje tam załoga gotowa na ratunek.