Na razie strażnicy miejscy zaczęli testować latające laboratoria antysmogowe. Już jednak oceniają, że może to im być pomocne. - Wielokrotnie podchodzimy do domu, gdzie mamy sygnał o spalaniu różnego rodzaju śmieci. Są jednak sytuacje, gdzie albo ktoś nie chce nam otworzyć, albo nie ma go w domu. Wtedy możemy dokonać takiej analizy dronem, a dopiero potem, gdy właściciel nieruchomości wróci, pobrać próbkę popiołu i wysłać ją do analizy - mówi Marek Trzaskoś, komendant Straży Miejskiej w Zakopanem. Tego typu drony są w stanie na bieżąco, bezpośrednio nad kominem, zbadać jakoś powietrza. - Wyniki pojawiają się na tablecie, ale również można je zwizualizować w czasie rzeczywistym na stronie internetowej. Jesteśmy w stanie stwierdzić, czy jest to złej jakości węgiel, czy spalane są butelki PET - wyjaśnia Jakub Strzępa z firmy, która testowała drona ze strażnikami miejskimi spod Giewontu. Koszty drona wyposażonego w czujniki jakości powietrza to kilkadziesiąt tysięcy złotych. Na razie zakopiański Urząd Miasta nie zdecydował, że zakupi na własność takie urządzenie, czy może je wypożyczy.
Drony pomogą sprawdzić, które kominy w Zakopanem trują?
2018-03-21
15:09
Zakopiańska straż miejska chce mieć na wyposażeniu drona. Ma on pomóc w wykrywaniu, gdzie mieszkańcy spalają w swoich piecach śmieci.
Posłuchaj materiału Łukasza Bobka