Trzeba pamiętać, że krokusy są w Polsce pod ochroną. Nie wolno ich deptać, a tym bardziej zrywać. - Będziemy pilnować, by turyści szanowali tatrzańską przyrodę - ostrzega Jan Krzeptowski z TPN, który spodziewa się najazdu miłośników krokusów także w następny weekend. - Wiele osób tak bardzo koncentruje się na zrobieniu zdjęcia kwiatom i przyjrzeniu się im z bliska, że zapominają o tym, że są one chronione. Przy okazji ludzie potrafią wejść w głąb polany i zadeptać krokusy. Będziemy ich dyscyplinować. Choć na tatrzańskich polanach kwitną już krokusy, w wyższych partiach Tatr wciąż mocno trzyma zima. Powyżej 1700 metrów obowiązuje drugi stopień zagrożenia lawinowego. - Wybierający się na wyprawy powinni zabrać ze sobą raki, czekan i zestaw lawinowy - mówi Tomasz Wojciechowski, ratownik Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Najwięcej krokusów kwitnie w na Polanie Chochołowskiej w Dolinie Chochołowskiej, a także na Kalatówkach w Tatrach. Najbliższe dni to najlepszy czas, by podziwiać fioletowe polany.
Fioletowa łąka w Dolinie Chochołowskiej
2016-04-04
12:01
Dolina Chochołowska przeżyła w weekend prawdziwe oblężenie. To najlepsze dni, by podziwiać kwitnące tam krokusy.
Posłuchaj materiału Łukasza Bobka