Góralom w Kościelisku... ubyło ziemi. Sypią się skargi!

2016-05-06 16:12

Po tym, jak powiat tatrzański zrobił w Kościelisku tzw. "modernizację ewidencji gruntów", na nowo przeliczając powierzchnię dziełek, okazało się, że w 90 procentach nic się nie zgadza ze starym rejestrem.

Fot. guidolo via Foter.com / CC BY-ND
Autor: Archiwum serwisu

Górale są zdenerwowani, bo nagle ubyło im po kilkadziesiąt, a nawet kilkaset metrów gruntu. - Ja straciłem 251 metrów. - Jakim cudem - pyta zirytowany Marek Poplicha z Kościeliska. - Nie było tu geodetów, nie ma postawionych żadnych granicznych słupków. Tylko stare ogrodzenie, siatka wrośnięta w drzewa. Geodeci powinni to zmierzyć na miejscu, a nie z góry - dronami! - denerwuje się pan Marek. Wydział Geodezji i Kartografii Starostwa Tatrzańskiego został zasypany odwołaniami i skargami mieszkańców Kościeliska. - Sprawa dotyczy wielu właścicieli, którzy nabyli działki w Kościelisku na podstawie wypisów z rejestrów gruntów prowadzonych jeszcze przed modernizacją. A ta powierzchnia była obarczona błędem - tłumaczy Jacek Kuchta, naczelnik wydziału. Urzędnicy analizują każdy przypadek indywidualnie.

Posłuchaj materiału Łukasza Bobka