Kary dla podhalańskich gmin za niewystarczające działania w walce ze smogiem

2017-11-13 12:07

Po kilkadziesiąt tysięcy złotych kar muszą zapłacić Zakopane i Rabka Zdrój. Nałożył je Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska - za brak działań w walce o czyste powietrze.

Zakopane
Autor: Archiwum serwisu

Od początku listopada pod Giewontem już trzykrotnie nastąpiło przekroczenie dopuszczalnej wartości pyłu PM10 w powietrzu. A to dopiero początek sezonu grzewczego. Od lipca obowiązuje uchwała antysmogowa dla całej Małopolski. To oznacza, że nie wolno palić w piecach złej jakości węglem. Choć Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska bada powietrze w Nowym Targu i w Zakopanem, eksperci twierdzą, że powietrze brudne może być na całym Podhalu. Dlatego m.in. walkę ze smogiem zaczęła gmina Bukowina Tatrzańska. - Chcemy zatrudnić osobę, która będzie kontrolowała kotły, które są w gospodarstwach. Takie działania są nam potrzebne, one mogą nie być popularne wśród mieszkańców, ale czystość powietrza musi być naszym priorytetem. W końcu najważniejsza gałąź gospodarki w naszej gminie to turystyka - mówi Andrzej Skupień, wicewójt Bukowiny. Takie kontrole od kilku tygodni regularnie odbywają się już w Zakopanem. Kotłownie sprawdza straż miejska. - Szczególnie zakazane są śmieci, na przykład szeroko rozumiane PET-y, czyli plastikowe butelki i opakowania, wytwarzające ogromną ilość dioksyn - mówi Marek Trzaskoś, komendant Straży Miejskiej w Zakopanem. Za spalanie śmieci grozi mandat karny do 500 zł. Dodatkowo zakopiańska straż miejska będzie w tym roku pobierała próbki popiołu do badań laboratoryjnych. Pozwolą one sprawdzić, czy w piecach spalane były śmieci nawet kilka dni przed kontrolą strażników.

Posłuchaj materiału Łukasza Bobka