O wypadku ekologów poinformowała jedna z turystek, jak relacjonowała zwierzę przewróciło się na oblodzonej drodze, gdy wstało furman ponownie zaprzęgł je do wozu pełnego turystów. Do zdarzenia doszło 26 grudnia, w tym samym czasie, gdy doszło do gigantycznej awantury turystów na Włosienicy. Co więcej woźnica nie poinformował o wypadku TPN, choć miał taki obowiązek. Dyrekcja parku o sprawie dowiedziała się dopiero z mediów, na prośbę fundacji do czasu wyjaśnienia sprawy zawiesiła jednak licencję woźnicy. - Z koniem jest wszystko w porządku, lekarz weterynarii zasugerował wypadek, najprawdopodobniej spowodowany dostaniem się lodu pod podkowy, koń po prostu się poślizgnął o doszło do nieszczęśliwej sytuacji - zapewnia Szymon Ziobrowski - dyrektor TPN. Fundacja Viva zapowiada, że zawiadomi w tej sprawie prokuraturę, jednocześnie wciąż apeluje do Tatrzańskiego Parku Narodowego o zatrzymania transportu konnego do Morskiego Oka. Jak przekonują aktywiści zwierzęta poddawane są tam zbyt dużym obciążeniom.
Koń przewrócił sie na trasie do Morskiego Oka
2018-01-04
12:12
Jak informuje Fundacja VIVA jeden z koni ciągnących wóz z turystami przewrócił się się na szlaku w drugi dzień świąt. Następnie zwierzę wstało i znów zostało zaprzęgnięte do wozu. TPN odebrał już licencję woźnicy.