Szlaki górskie zostały otwarte, coraz więcej ludzi wędruje po Tatrach. Należy jednak pamiętać, że nadal obowiązuje zakaz swobodnego przekraczania granicy polsko-słowackiej. Straż Graniczna przestrzega przed łamaniem zakazu, bo to może skończyć się mandatem i nakazem dwutygodniowej kwarantanny. Tymczasem wiele szlaków w górach przecina granicę. - Wszystkie w rejonie: począwszy od Grzesia, poprzez Wołowiec, Kończystą, Starobociański [Wierch - przyp. red.], później Czerwone Wierchy, rejon Kasprowego Wierchu, Świnica, no i oczywiście szlak na Rysy. Z Rysów można zejść na Słowację - mówi Zdzisław Chmiel, tatrzański przewodnik wysokogórski. Straż Graniczna odradza wędrowanie po szlakach wchodzących na terytorium Słowacji. Tymczasem Szymon Ziobrowski, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego, zaleca zdrowy rozsądek w tej sprawie. - Trzeba w tej kwestii zachować zdrowy rozsądek. Jeśli szlak meandruje między granicą polską a Słowacją, co się często zdarza, moim zdaniem to nie jest przypadek przekroczenia granicy, który intencyjnie ma znaczenie w kontekście pewnych restrykcji związanych z przekraczaniem granic - tłumaczy Ziobrowski. Zamknięcie granic obowiązuje na razie do 12 czerwca. Czy po tym okresie zakaz zostanie uchylony? Na razie nie ma na to pewnej odpowiedzi.
Kwarantanna po przekroczeniu granicy na górskim szlaku? TPN: Zachowajmy zdrowy rozsądek
2020-06-04
18:02
Straż Graniczna przestrzega przed łamaniem zakazu, bo to może skończyć się mandatem i nakazem dwutygodniowej kwarantanny.
Posłuchaj materiału Łukasza Bobka: