Opłaty za przejście ścieżką zaczęła pobierać jedna z rodzin, do której należy ziemia, po której biegnie szlak. Turyści płacą - po trzy złote w jedną stronę - i płaczą. - Jestem tu od dziesięciu lat co roku. Za co płacę? Nie mam pojęcia. - mówi jeden z nich. Rodzina, która wprowadziła opłaty tłumaczy, że nie ma zysku z ziemi po zamknięciu tras zjazdowych z Gubałówki. Za to musi odprowadzać miejskie podatki. Dlatego zdecydowała się zarobić wprowadzając opłaty od turystów.
Na Gubałówkę z biletem - nawet pieszo
2018-07-12
16:18
Właściciele gruntów chcą pobierać opłaty za przejście ich terenem na Gubałówkę. Turyści są w szoku.
Posłuchaj wypowiedzi zaskoczonych turystów