Nowy Targ nie zamierza odpuścić wpływów z tytułu opłaty targowej. Po tym, jak Naczelny Sąd Administracyjny uchylił uchwałę o stawkach opłaty, miasto szybko przyjęło nową uchwałę. Poprzednią wersję zaskarżyli kupcy z targowiska w stolicy Podhala, bo wnosiła ona podwyżkę - z 50 groszy stawki preferencyjnej do 1 zł za metr kwadratowy stoiska dziennie. Nowa uchwała wprowadza stawkę 1 zł za metr kwadratowy. - Ten handel po prostu odbywa się już na zasadach utrwalonych. Nie ma dla mnie uzasadnienia, że jeszcze należy stosować stawkę preferencyjną, bo rzeczywiście ten handel okrzepł w tym miejscu już dawno temu i podlega normalnym wahaniom, że są miesiące lepsze i są miesiące gorsze - mówi Grzegorz Watycha, burmistrz Nowego Targu. Kupcy z jarmarku uważają jednak, że podwyżka jest niezasadna. - Miasto chce zarabiać na naszej pracy. Było 50 groszy, a zawsze może być 2 złote, 3 złote. Wszystko zależy od potrzeb miasta. My jako stowarzyszenie chcemy zaskarżyć tę uchwałę do ponownego rozpatrzenia - mówi Roman Kurańda ze Stowarzyszenia Kupców Nowej Targowicy. Rocznie z tytułu opłaty targowej do kasy miasta wpada ok. 1,3 mln zł. Ponad 1 mln zł generują stragany na Nowej Targowicy - nowym jarmarku w stolicy Podhala.
Nowotarscy urzędnicy nie odpuszczają podwyżki opłaty targowej
2019-05-09
21:17
Nowotarscy urzędnicy nie odpuszczają podwyżki opłaty targowej
Posłuchaj materiału Łukasza Bobka: