Barszcz, który został na Podhale przywieziony ze Związku Radzieckiego jako pasza dla zwierząt, rośnie w wielu miejscowościach, zwłaszcza wzdłuż potoków. Wywołuje groźne oparzenia skóry. Podhalańskie samorządy regularnie z nim walczą, jednak nie wszystkie rośliny udało się wyplenić. - Widziałem, tego nie wolno dotykać! Jak kmin, tylko ogromniaste. Paskudztwo! Ma takie duże liście. Walczymy, ale ciężko to wyplenić - mówią górale. Lekarze radzą, by w przypadku poparzenia barszczem umyć skórę wodą z mydłem i nie wystawiać miejsca poparzonego na działanie promieni słonecznych. W przypadku oparzenia większej części ciała należy udać się do lekarza.
Podhale walczy z barszczem Sosnowskiego
2017-06-27
12:41
Uwaga na barszcz Sosnowskiego na Podhalu. Ta parząca roślina właśnie zaczęła rozkwitać.
Posłuchaj materiału Łukasza Bobka