Banery, reklamy często nie mają tego efektu upiększania, ale wręcz obrzydzania nam naszego pięknego krajobrazu. Dlatego rozpoczęliśmy rozmawiać o tym w radzie gminy, jak i w samym urzędzie. Żeby zrobić z tymi reklamami porządek, zamierzamy w najbliższym czasie rozpocząć procedurę planistyczną, opracowania nowych planów miejscowych dla całej gminy. W ramach tej procedury będziemy chcieli zająć się kwestią także reklam, jak i wszelkich konstrukcji, które stanowią obiekty reklamowo-promocyjne – mówi Anita Żegleń, wójt Poronina. Urzędnicy zamierzają opracować system, które z jednej strony będzie respektowany przez mieszkańców, ale także by nie był zbyt dolegliwy dla ludzi. Problem dotyczy nie tylko rejonu zakopianki, ale całej gminy. Wiadomo, że trudno dyskutować o gustach, zwłaszcza, gdy rozmawiamy o czymś co znajduje się na prywatnych posesjach. Mam jednak wrażenie, że wśród naszych mieszkańców jest duża świadomość, że duże reklamy po prostu szpecą nasz krajobraz. Ponadto są one zagrożenie, zwłaszcza w czasie silnego wiatru – dodaje pani wójt. Nie wykluczone, że Poronin pójdzie w tym samym kierunku co Kościelisko. To pierwsza podhalańska gmina, która wprowadziła tzw. kodeks reklamowy. W czerwcu minie czas, do którego mieszkańcy mieli obowiązek dostosować reklamy do nowych wymogów. Ci co się nie dostosują, będą płacić kary.
Poronin to kolejna gmina na Podhalu, która chce wypowiedzieć wojnę reklamom
2020-03-09
23:07
Poronin to kolejna gmina na Podhalu, która zamierza iść na wojnę z reklamami. Ta tatrzańska gmina zamierza walczyć nie tylko z banerami wzdłuż zakopianki, ale także w innych swoich rejonach. Reklamy bowiem szpecą cały krajobraz.
Posłuchaj co mówi Anita Żegleń, wójt gminy Poronin: