- Ja generalnie nie lubię i nie podoba mi się to, że w schroniskach górskich wszędzie, nie tylko w Tatrach jest sprzedawany alkohol. Uważam, że w góry chodzimy w zgoła po coś zupełnie innego a nie wyskakujemy do górskiego schroniska na piwko - tłumaczy Zofia Kełpińska. Czy to znaczy, że już niedługo oprócz opłat za wjazd do Zakopanego w tatrach pojawi się także prohibicja? To prywatne zdanie pani Zofii, a nie stanowisko urzędnika miejskiego - odpowiada Leszek Dorula, burmistrz Zakopanego. - Nie było takiego pomysłu, to było prywatne zdanie wypowiedziane na komisji przez panią naczelnik. Na dzień dzisiejszy nie ma tutaj ani pomysłów ani rozpatrywania, z tego tytułu żadnych postępowań nie toczymy- tłumaczy Leszek Dorula. Z kolei według ratowników tatrzańskich alkohol w schroniskach nie powoduje, że pogotowie górskie ma więcej pracy. Pomoc udzielana pijanym turystom to znikomy odsetek wszystkich interwencji w górach.
Schroniska bez piwa i herbatki z prądem?
2016-11-08
9:58
W schroniskach górskich nie powinno się sprzedawać alkoholu - postuluje Zofia Kiełpińska - naczelnik wydziału edukacji, turystyki i sportu urzędu miasta w Zakopanem. Jej zdaniem Tatry to nie miejsce na picie alkoholu.