Chodzi o wypadek z marca tego roku, w którym duża drewniana brama powitalna stojąca przy hotelu Bania wywróciła się i zabiła 70-letnią kobietę i jej 7-letniego wnuczka. Początkowo po wypadku nikt do postawienia bramy się nie przyznawał. - Musimy ustalić, na czyje zlecenie postawiona była brama. Bezspornie należała do infrastruktury hotelu - mówi Rafał Porębski, prokurator prowadzący sprawę. Według biegłego z zakresu budownictwa brama została postawiona niezgodnie ze sztuką budowlaną w efekcie czego konstrukcja zbutwiała. Dodatkowo okazało się, że brama stanęła bez stosownego pozwolenia na budowę.
Śledczy zajmują się śmiertelnym wypadkiem
2018-05-25
12:56
Zakopiańska prokuratura musi przesłuchać jeszcze dwóch świadków zanim zakończy postępowanie ws. wypadku w Białce Tatrzańskiej, w wyniku którego zginęły dwie osoby.
Mówi prokurator Rafał Porębski: