- Śmiecenie to w mojej ocenie jeden z grzechów głównych, poza tym turyści schodząc ze szlaku, hałasują i niepokoją zwierzynę. Turystów jest teraz w okresie wakacyjnym bardzo dużo więc jest to mocno odczuwalne - wylicza Bogusława Chlipała z Tatrzańskiego Parku Narodowego. Jak dodaje TOPR, przyjezdni często na górskie szlaki wychodzą też nieprzygotowani. - Turyści nie mają do czynienia z tak drastycznymi zmianami temperatur i nie mają odpowiednich rzecz, które powinni mieć w plecaku czyli kurtka, odpowiedni buty czy czapka. Traktują wyprawę w góry jak do parku miejskiego - mówi Andrzej Maciata, ratownik TOPR. Z kolei zakopiańska straż miejska narzeka, że wielu z przyjezdnych zachowuje się, jakby w ich miejscowościach nie obowiązywały znaki zakazu ruchu, czy zakazu parkowania. - Jeżdżą jak chcą i gdzie chcą. Używanie kierunkowskazów to dla nich coś obcego, nie wiem jak oni jeżdżą u siebie - denerwują się zakopiańscy taksówkarze. Jak wylicza straż miejska, turyści najczęściej łamią przepisy na wjeździe do Kuźnic, Gubałówce i oczywiście na Krupówkach.
Śmiecą, hałasują, nie patrzą na znaki - główne grzechy turystów w Tatrach
2017-08-16
11:45
Górale oceniają turystów, którzy spędzają urlop w Zakopanem. W tym roku jest ich wyjątkowo dużo, niestety nie wszyscy pozostawiają po sobie dobre wrażenie.