- Mężczyzna wjechał w dwoje dzieci. Na szczęście nic poważnego się im nie stało. Ale mogło się to skończyć o wiele gorzej - mówi Krzysztof Waksmundzki z zakopiańskiej policji. Osoby, które szusują po stoku i mają powyżej pół promila alkoholu, popełniają wykroczenie, za co grozi im mandat do 500 zł. - Na szczęście wypadków z udziałem pijanych narciarzy wciąż jest niewiele - dodaje Andrzej Maciata, ratownik Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Według przepisów prawa właściciel i obsługa wyciągu mają prawo odmówić wejścia na wyciąg czy stok osobie pijanej. A policja dodaje, że może pomóc usunąć chwiejącego się narciarza, gdyby ten się awanturował lub stawiał opór.
Spędzasz ferie na nartach, zapomnij o piciu alkoholu na stoku - apeluje zakopiańska policja
2017-02-02
14:26
Narciarze pod wpływem alkoholu są zagrożeniem nie tylko dla siebie, ale i dla innych korzystających ze stoku. Przekonał się o tym turysta ze Szwecji, który po pijanemu szusował w Witowie.
Posłuchaj materiału Łukasza Bobka