Do wypadku doszło w niedzielę ok. godz. 18 - już po zmroku. Śnieg porwał trzy osoby. Jednak z nich nie została całkowicie zasypana. Mężczyzna zdołał wykopać się spod śniegu sam. Nie widział jednak, ani nie słyszał swoich kolegów. Zadzwonił do polskiego TOPR, skąd został przekierowany na Słowację.
Gdy słowaccy ratownicy przybyli na miejsce, zaczęli szukać zasypanych przy użyciu detektorów lawinowych. Gdy odnaleźli mężczyzn, ci już nie żyli. Ich ciała zostały przetransportowane na dół i przekazane policji.
Mężczyzna, który przeżył, został sprowadzony przez ratowników do Starego Smokowca.
Obecnie w Tatrach warunki do wędrówek są bardzo trudne. W Tatrach Wysokich po słowackiej stronie obowiązuję trzeci stopień zagrożenia lawinowego. W polskich Tatrach mamy jak na razie lawinową dwójkę.