Mężczyzna zaginął 31 października,wiadomo, że w góry wyszedł samotnie. Dopiero gdy nie wrócił do pracy 2 listopada, jego koledzy zaalarmowali pogotowie górskie. Po dwóch dniach ciało turysty odnaleziono pod północnym żlebem schodzącym z Międuszowieckiej Przełęczy pod Chłopkiem.- Śmierć nastąpiła zapewne w wyniku upadku z dużej wysokości, dlatego, że powyżej tego miejsca znajdował się jeszcze kijek i rak, które na to wskazywały. W dniu kiedy ta osoba wyszła w góry panowały trudne wymagające warunki, twardy śnieg, miejscami oblodzenia, kiedy ktoś się potknie niestety efekt nie może być inny- mówi Edward Lichota - ratownik TOPR. Ratownicy apelują, by w góry nigdy nie wychodzić samotnie, a górskie wycieczki najlepiej odłożyć do czasu, gdy w tatrach będą panowały bardziej sprzyjające warunki. Obecnie w górach obowiązuje pierwszy stopień zagrożenia lawinowego.
TOPR odnalazł ciało zaginionego turysty z Krakowa
2016-11-07
11:11
Ratownicy TOPR odnaleźli zwłoki 39-letniego turysty z Krakowa, który tydzień temu wyszedł samotnie w Tatry. Po dwóch dniach poszukiwań natrafiono na nie w Wielkim Mięguszowieckim Kotle.