- Mamy nadzieję, że trasa narciarska na Gubałówkę zostanie uruchomiona a jeśli nie to przynajmniej damy społeczeństwu do zrozumienia, że są tez inni właściciele, którzy chcą uruchomienia trasy i dbają o swoje dobre imię, żeby nie być posądzani jako społeczność góralska, która nie jest przychylna rozwojowi- mówi Andrzej Gibała prezes stowarzyszenia. Polskie Koleje Linowe zapewniają, że są gotowe podpisać umowy dzierżawy ze wszystkimi właścicielami gruntów. - Jako PKL jesteśmy przede wszystkim bardzo szczęśliwi, że takie stowarzyszenia powstało. My też mamy sporo gruntów więc wspieramy tę ideę, prowadziliśmy negocjacje ze stowarzyszeniem ,wynegocjowaliśmy bardzo fajne warunki, nie tylko w sensie wykorzystania terenu pod trasy ale też prowadzenia przez nich szkoły narciarskiej - mówi Janusz Ryś - prezes PKL. W rozmowach nie uczestniczyła rodzina Byrcynów, która 11 lat temu zablokowała budowę trasy. Na poprzedniej sesji rady miasta przedstawiciel stowarzyszenia ponownie zaprosili ją do rozmów. Bez ich zgody nie będzie szans na ponowne uruchomienie dawnej trasy zjazdowej, bo posiadają około 13 procent terenów na Gubałówce.
W Zakopanem powstało Stowarzyszenie Rozwoju Gubałówki
2017-10-30
10:34
Nowe stowarzyszenie ma działać na rzecz uruchomienia trasy narciarskiej na Gubałówce - tej samej, która została zamknięta 11 lat temu. Właściciele gruntów wynegocjowali już umowę z Polskimi Kolejami Linowymi, niestety nie wszyscy.