Warszawianka próbowała wymusić interwencję ratowników TOPR

2018-08-22 11:48

W sobotę turystka z Warszawy zażądała przyjazdu samochodu pod schronisko, ponieważ się..zmęczyła. Gdy ratownicy TOPR odmówili interwencji, zaczęła im ubliżać

Helikopter TOPR
Autor: Archiwum serwisu Helikopter TOPR

Nieprzyjemny incydent został opisany w najnowszej Kronice TOPR-u. - O godzinie 12:06 do TOPR zadzwoniła 29-letnia turystka z Warszawy informując, że jest kontuzjowana. W czasie telefonicznego wywiadu przeprowadzonego przez ratownika dyżurnego okazało się, że turysta zmęczyła się wycieczką. Lekarzowi TOPR przekazała, że bolą ją kolana - czytamy w Kronice TOPR. Od dyżurnego turystka usłyszała, że ratownicy zajęci są poważnymi przypadkami, zalecili jej też odpoczynek. Wtedy warszawianka ze złością powiedziała do przyjmującego zgłoszenie: Będzie Pan miał przes***e. Ratownik poinformował ją, że zamierza powiadomić o sprawie policję. - Czekamy na takie zawiadomienie, jeśli takie rzeczywiście do nas wpłynie, a słyszeliśmy o tej sprawie, to będziemy prowadzili czynności wyjaśniające. Należy pamiętać, że nieuzasadnione wezwanie służb podlega karze aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny - mówi nam Agnieszka Szopińska z Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem.