Kwaterodawcy spod Giewontu boją się, że to oni będą musieli przepychać się z turystami o pieniądze i tłumaczyć im pomysły urzędników z zakopiańskiego magistratu. - Narażamy się na śmieszność - mówi Zbigniew Szczerba, radny miejski z Zakopanego. - Zostaliśmy z tym sami - w środku całego tego sporu między miastem a turystami i z decyzją sądu - dodaje Dariusz Galica, prowadzący internetową bazę wynajmu kwater w górach. Urzędnicy miejscy tłumaczą, że opłata miejscowa - około 3-4 mln zł rocznie - jest potrzebna do walki ze smogiem. - Te pieniądze będą właśnie temu służyć. My pozyskujemy środki zewnętrzne. Żeby je otrzymać, zawsze trzeba mieć wkład własny. Jeśli nie będziemy pobierać opłaty miejscowej, nigdy tego problemu nie rozwiążemy - mówi Grzegorz Cisło, sekretarz urzędu miasta w Zakopanem. Opłata miejscowa w Zakopanem wynosi 2 złote od osoby za dobę pobytu w górach. Inkasentami opłaty są mieszkańcy Zakopanego - to kwaterodawcy pobierają pieniądze, a potem wpłacają je do miejskiej kasy.
Zakopane nadal będzie pobierać opłatę miejscową
2018-03-23
14:43
Choć Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że Zakopane nie powinno pobierać opłaty miejscowej, miasto i tak zapowiada, że będzie to robić. Urzędnicy znaleźli na to sposób - będą się posiłkować rozporządzeniem Wojewody Małopolskiego.
Posłuchaj materiału Łukasza Bobka