Pożar został zauważony w piątek ok. godz. 21. Zapalił się drewniany budynek jednorodzinny. Ogień bardzo szybko się rozprzestrzeniał. Gdy strażacy dojechali na miejsce, płomienie wychodziły już na zewnątrz domu.
W budynku uwięziony był mężczyzna. Strażakom szybko udało się zlokalizować go i wynieść na zewnątrz. Okazało się, że jest on mocno poparzony. Był nieprzytomny. Konieczna była reanimacja. Mężczyzna ostatecznie trafił do szpitala.
W wyniku pożaru poszkodowana została także kobieta, która podtruła się dymem, a także mężczyzna, który próbował nieść pomoc. Ma uszkodzoną rękę.
Z ogniem walczyło w sumie 15 zastępów straży pożarnej, czyli w sumie ok. 100 strażaków.