Piesi tej zimy w Zakopanem nie mają lekkiego życia. Spora ilość śniegu, jaki spadł przez ostatnie tygodnie i fatalnie odśnieżone chodniki powodują, że spacer po miecie to droga przez mękę. Z odśnieżaniem chodników nie radzą sobie prywatni właściciele posesji, które przylegają do chodników. Dlatego wrócił pomysł, by odśnieżaniem wszystkich chodników zajęły się miejskie służby, a mieszkańcy zapłaciliby za to dodatkową opłatą doliczaną do podatku od nieruchomości. - Właściciele nieruchomości, które są położone przy chodnikach chociażby, są karani swoim położeniem. Ktoś, kto ma dom już w drugiej linii, nie musi chodnika odśnieżać, a również z niego korzysta - mówi radny miejski Tymoteusz Mróz. Tyle że miejskie służby z odśnieżeniem całego miasta mogą mieć problem. - Być może zasadna jest ta propozycja, żeby zrobić przetargi na to i zaangażować również prywatnych przedsiębiorców, którzy dysponują sprzętem niewielkim, nadającym się do tego typu prac, no i moglibyśmy jakoś współpracować w tym zakresie - uważa prezes komunalnej spółki Tesko Monika Jawiec. Dyskusja na temat odśnieżania chodników odbyła się na ostatniej sesji rady miasta. Konkretnymi rozwiązaniami radni zajmą się w czasie kolejnych spotkań.
Zakopiańscy radni chcą, żeby odśnieżaniem chodników zajęły się miejskie służby
2019-02-04
22:22
Wrócił pomysł, by odśnieżaniem wszystkich chodników zajęły się miejskie służby, a mieszkańcy zapłaciliby za to dodatkową opłatą doliczaną do podatku od nieruchomości.
Posłuchaj materiału Łukasza Bobka: