Zakopiańscy radni idą na wojnę ze sklepami monopolowymi

2016-10-21 10:49

Zdaniem radnych sklepów z alkoholem pod Giewontem jest za dużo, a co najgorsze mogą znajdować się w bezpośrednim sąsiedztwie szkół. Dlatego chcą ograniczyć ilość koncesji.

Alkohole
Autor: Archiwum serwisu Photo credit: futureshape via Foter.com / CC BY

Obecna sytuacja to efekt zmiany uchwały ws. koncesji na alkohol z 2009 roku, chcemy ją zmienić - mówi radny Józef Figiel. - Te obiekty oświatowe nie są chronione. odległościami, za płotem znajdują się punkty gastronomiczne lub spożywcze, drugi problem to otoczenie tych sklepów, gdzie cały czas gromadzą się osoby pijące, zaczepiające czy załatwiające swoje potrzeby - tłumaczy radny. Rajcy już spotkali się z policją, strażą miejską i dyrektorami szkół. Teraz zamierzają rozmawiać z biurem prawnym urzędu miasta, by przeanalizować możliwość zmiany uchwały i tym samym odbierania koncesji na sprzedaż alkoholu. Zmiana ustawy spowoduje, że część sklepów straci koncesję a nie tędy droga - odpowiada magistrat. - Takie miejsc, które wabia do spożywania alkoholu bezwzględnie są kuszące dla młodych ludzi, niemniej najważniejsza jest profilaktyka i takie działania w naszych szkołach oczywiście są podejmowane na różnorodnych zajęciach - mówi Agnieszka Nowak-Gąsienica, wiceburmistrz Zakopanego. Zakopane ma duże zyski z koncesji na sprzedaż alkoholu, rocznie z tego tytułu do budżetu miasta trafia blisko 1,6mln zł. Jak przekonuje magistrat w większości większość środków trafia później właśnie do szkół m.in budowę boisk sportowych placów zabaw oraz programów profilaktycznych.