Wypadek dorożki w Dolinie Kościeliskiej. Fiakr straci licencję

30-09-2019

Zakopiańska policja i straż Tatrzańskiego Parku Narodowego badają sprawę wypadku dorożki na szlaki w Dolinie Kościeliskiej.

Podziel się ze znajomymi
Zdjęcie przykładowe
Zdjęcie przykładowe | jwvein
Zakopiańska policja i straż Tatrzańskiego Parku Narodowego badają sprawę wypadku dorożki na szlaki w Dolinie Kościeliskiej. Do wypadku doszło w niedzielę popołudniu. Dorożka wywróciła się do góry kołami.

- Już tutaj był praktycznie w połowie drogi za Halą Pisaną, stwierdził, że koń mu się spłoszył i prawą częścią dorożki najechał na duży, wystający kamień i po prostu dorożka się przewróciła do góry nogami - tłumaczy Edward Wlazło, komendant straży parku.

Na szczęście cztery osoby podróżujące dorożką odniosły jedynie lekkie obrażenia. Fiakier został zatrzymany przez policję. Nie zgodził się jednak na badanie alkomatem.

- Kompletnie nie współpracował z policjantami ani też ze strażnikami parku. Wówczas policjanci podjęli decyzję o doprowadzeniu tej osoby do zakopiańskiego szpitala, gdzie została mu pobrana krew, tak, abyśmy mogli ocenić, w jakim stanie psychofizycznym sprawował dozór nad zwierzęciem, jak powoził tym zaprzęgiem konnym - mówi asp. sztab. Roman Wieczorek z zakopiańskiej Policji.

Straż parku zawiesiła fiakrowi licencję na wykonywanie przewozów turystów na szlaku. Jeśli okaże się, że mężczyzna jechał pod wpływem alkoholu, oprócz spotkania z prokuratorem, straci licencję na pracę w parku.
Posłuchaj materiału Łukasza Bobka:

Komentarze


Na antenie Radia Plus

Wybierz miasto